Strona główna Dom

Tutaj jesteś

Czy musisz płacić za deszcz? Kiedy urzędnik zapuka po „podatek od deszczu”?

Dom
Czy musisz płacić za deszcz? Kiedy urzędnik zapuka po

W mediach często straszą „podatkiem od deszczu”. Wielu właścicieli domów boi się, że jeśli wybetonują podjazd, to dostaną wezwanie do zapłaty. Rzeczywistość jest trochę inna, ale przepisy faktycznie promują tych, którzy wodę łapią, a karzą tych, którzy wpuszczają ją w kanał.

Kiedy betonowa kostka staje się luksusem i jak uniknąć opłat, robiąc coś pożytecznego dla ogrodu? Wyjaśniam przepisy bez prawniczego bełkotu.

Kto musi płacić podatek od deszczu?

Opłata za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej dotyczy obecnie tylko właścicieli nieruchomości o powierzchni powyżej 3500 m², którzy zabudowali (zabetonowali) ponad 70% działki, choć trwają prace nad obniżeniem tych progów dla mniejszych domów.

Na ten moment przeciętny „Kowalski” z działką 1000 m² i domkiem jednorodzinnym śpi spokojnie. Przepisy celują w deweloperów, wielkie magazyny i parkingi przy marketach. To oni zamieniają łąki w betonowe pustynie, przez co woda nie wsiąka w ziemię, tylko zalewa ulice. Jednak uwaga – przepisy są dynamiczne. Rząd od lat przymierza się do obniżenia progu (mówi się o działkach 600 m² i zabudowie 50%). Wtedy podatek dotknie niemal każdego właściciela „szeregówki” z wybrukowanym podjazdem.

Jak uniknąć opłaty retencyjnej?

Jedynym skutecznym sposobem na zwolnienie z opłaty jest posiadanie urządzeń do retencjonowania wody (zbiorników na deszczówkę) o pojemności zapewniającej przyjęcie co najmniej 30% rocznego odpływu z powierzchni uszczelnionych.

System jest prosty: jeśli łapiesz deszczówkę, nie płacisz. Państwo chce wymusić na nas budowę zbiorników. Co się liczy jako retencja?

  1. Zbiorniki podziemne: Najbardziej efektywne.

  2. Oczka wodne: Jeśli pełnią funkcję buforową.

  3. Studnie chłonne: Które oddają wodę do gruntu powoli.

Wylanie betonu na całym podwórku to nie tylko kwestia estetyki, to proszenie się o kłopoty przy ulewach. Woda, która nie wsiąka, musi gdzieś spłynąć – zazwyczaj do garażu (twojego lub sąsiada).

Czy ażurowe płyty (kratka betonowa) to powierzchnia biologicznie czynna?

Tak, nawierzchnie przepuszczalne, takie jak kratka betonowa zasypana żwirem lub ziemią z trawą, są zazwyczaj traktowane jako powierzchnia biologicznie czynna (częściowo), co pozwala uniknąć przekroczenia limitów zabudowy.

Jeśli planujesz podjazd, a boisz się przekroczenia wskaźników zabudowy w gminie, wybierz „ażur” zamiast litej kostki. Woda przelatuje przez dziury w kratce prosto do gruntu. Dzięki temu:

  • Nie płacisz za odprowadzanie ścieków deszczowych (jeśli gmina ma taki cennik).

  • Ziemia pod podjazdem „żyje” i przyjmuje wodę.

  • Nie tworzą się kałuże.

Podsumowanie

Na razie podatek od deszczu to problem „dużych graczy”, ale trend jest jasny: betonowanie jest passe. Budując dom, od razu zaplanuj zbiornik na deszczówkę. Nawet jeśli nie dla podatków, to dla darmowej wody do podlewania trawnika, która latem będzie na wagę złota.

Artykuł napisany wraz z https://dometric.pl/

Artykuł sponsorowany

Redakcja krainakoszy.pl

Nasz zespół redakcyjny z pasją dzieli się wiedzą na tematy związane z domem, przemysłem, motoryzacją i biznesem. Uwielbiamy upraszczać skomplikowane zagadnienia i inspirować naszych czytelników praktycznymi poradami oraz ciekawostkami. Tworzymy treści, które sprawiają, że codzienne wybory zakupowe i życiowe stają się prostsze i bardziej świadome.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?